Na Żywiecczyźnie w folklorze tanecznym zaznaczają się (zgodnie z układem geograficznym) trzy odrębne odmiany zachowanej tradycji. Miasto Żywiec to tradycja o charakterze mieszczańskim, wyraźnie występujących wpływach dworskich, związany z bujnym życiem cechów rzemieślniczych, nie pozbawione cech rodzimej tradycji.
Miejscowości położone w Beskidzie Małym na północ od Żywca częściowo zagubiły swoją tradycję taneczną o swoistym charakterze, dopełniając ją wpływami z jednej strony od regionu krakowskiego, z drugiej od Dolnego Śląska i częściowo tradycji mieszczan żywieckich.
Górale Beskidu Wysokiego zachowali formę i treść swoich pieśni i tańców w całej autentyczności. Tańce ich są bardzo archaiczne, żywiołowe, nacechowane swoistym oryginalnym charakterem.
Trudne warunki bytowania, dość surowy i kapryśny klimat, licha gleba, górzystość terenu to czynniki, które wywarły bezsprzeczny wpływ na mentalność i zwyczaje mieszkańców tego terenu. Mieszkańcy Ziemi Żywieckiej odznaczają się dużą odpornością i wytrwałością, pracowitością, ruchliwością i zaradnością.
W każdym motywie tanecznym, w geście, w ruchu uderzają cechy surowego, rozmiłowanego w swojej ziemi, żywiołowego jak potok górski - górala Żywiecczyzny.
W Milówce i okolicach najbardziej popularne i charakterystyczne są dwa tańce: Hajduk i Obyrtka.
Do obu tych tańców potrzebny był oczywiście odpowiedni strój zarówno dla górala jak i góralki.
STRÓJ MĘSKI
Koszula biała, płócienna bez kołnierza, przy szyi związana wstążeczka. Rękaw długi, prosty, nie zwężany przy nadgarstku.
Białe prawie obcisłe spodnie (nogawice) z czarną wypustką w szwie, tkane z owczej wełny (wałaskie), u dołu węższe i rozcięte. Ustalonym, skromnym haftem zdobione z prawej strony kieszeni, rozporka i przy nogawicy.
Na spodnie zakładał góral szeroki pas z jeleniej skóry, z klamrą o trzech sprzączkach, zdobiony również ustalonym deseniem - symbolicznymi rysunkami linearnymi.
Na wierzchu kamizelka - bruślok, dla młodych bez rękawów, dla starszych z rękawami. Kamizelka uszyta z jednolitej barwy sukna, najczęściej granatowego, bez kołnierza, podszyta podszewką i ozdobiona przy zapięciu dwunastu, czternastu lub piętnastu guzikami oraz chwaścikami. Rękaw prosty, nieco zwężony przy nadgarstku.
Stopy chronią tzw. kopyce, czyli rodzaj skarpety uszytej z włókna wałaskiego, a na nie nałożone kierpce. Od kierpców przewleka się dołem sznury z koziej sierści, okręca się rzemieniem kopyce wraz z nogawicą.
Kapelusz filcowy (flauszowy) o szerokim, nieco uniesionym rondzie, koloru ciemnobrunatnego. Główka kapelusza otoczona jest czerwonym sznurem, którego końce z chwaścikiem opadają z boku, czasem z prawej, czasem z lewej strony. Przy uroczystościach góral od Żywca zartyka za sznur gałązkę jodły lub cisu.
STRÓJ KOBIECY
Koszula z białego płótna, zakończona przy szyi i przy rękawach niewielką kryzą z białym haftem lub koronką. Pod koszulą wierzchnią noszono ciasnochę i suto marszczoną halkę.
Spódnica dla dziewcząt ledwie przykrywająca kolana, dla kobiet do połowy łydki, zgrubego płótna, wełenki, nawet tybety lub perkalu w kwiatki o jasnych barwach na ciemnym tle. Spódnica marszczona, wszyta w wąski pasek. Faruch obfity, bogato ozdobiony białym haftem lub koronką.
Gorset aksamitny z niezbyt dużym wycięciem, sznurowanym z haftem kolorowym o motywie lilii górskiej tzw. "zawojki".
Trzy lub pięć sznurków czerwonych korali, założonych poniżej wąskiej kryzy przy koszuli.
Na nogach kierpce zakładane tak samo jak u mężczyzn.
Włosy czeszą gładko w jeden lub dwa warkocze. W warkocz uplatają wstążeczki, których końce opadają na plecy.
Mężatki chowają włosy pod czepek. W chłodne dni zarzucają na ramiona dużą wełniaą chustę.
HAJDUK
Taniec ten nosi ślady wpływów węgierskich. Został jednak tak przyswojony, że cechy folkloru miejscowego i sposób wykonania nadały mu charakter rodzimy.
Hajduk, znany głównie w zachodnio-południowej części Żywiecczyzny, we wsiach: Milówka, Nieledwia, Laliki, Żabnica, jest tańcem tańczonym parami, w którym tancerz góruje nad partnerką. Jest to bowiem taniec popisowy dla mężczyzn. Skoki, uderzenia ręką o uniesioną nogę, głębokie przysiady, pełzanie w przysiadzie, skoki w pozycji poziomej tzw. "ubijany" albo żabka - ozdobne popisowe skoki chłopców. Popisywały się pojedyncze pary, tańcząc oddzielnie lub jednocześnie z innymi parami. Taniec prowadzi przewodnik czyli wodzirej, który podaje hasło do zmiany kroku tanecznego lub figury. Taniec kończy się figurami zbiorowymi. Przewagę mają jednak figury pojedynczych par, do których wprowadza dziewczyna.
Taniec dziewczyny wykazuje nieśmiałość, skromność - trzyma się ona prosto. tańczy lekko.
Tancerz natomiast wykazuje zręczność siłę, odwagę, tańczy agresywnie - czasem w zapamiętaniu. Ręce jego poruszają się swobodnie szerokim, płynnym, harmonijnym gestem.
Nogi stale mniej lub więcej zgięte w kolanach. Im lepszy tancerz tym luźniej trzyma nogi, a sztywno tułów. Stopy oboje ustawiają równolegle prawą do lewej - utrzymując stopę palcami zwróconą w przód, zarówno przy unoszeniu nogi, w krokach akcentowanych, jak i krokach tanecznych.
Muzyka w metrum 2/4 ulega często i w różny sposób zmianom tempa. Zwykle po dość wolno przebiegającej przyśpiewce, muzyka od razu gra szybko, w czasie tańca stosując się do tancerza. Mówi się że "gracze pod nogi mu grają".
PRZEBIEG TAŃCA
Na okrzyk przewodnika "hajduk" chłopcy i dziewczęta wchodzą grupkami przed muzykę. Chłopcy oddzielnie, dziewczęta oddzielnie. Przewodnik intonuje : "Hajdukujemy jaz ..". Muzyka po chwili podchwytuje melodię, a grup tańczących wtórują przewodnikowi śpiewając. W czasie śpiewu dobierają sobie pary: chłopiec staje przed dziewczyną, podają sobie prawe ręce i krokiem podstawowym hajduka, posuwają się w kole - chłopiec w tył, dziewczyna w przód. Podążają w kierunku przeciwnym do wskazówek zegara, do ustawienia na linii szerokiego półkola. Gdy znajdą się na jego linii, rozłączają ręce i opierając je na biodrach zwracają się przodem do środka izby. Śpiewają dalsze zwrotki pieśni, przestępując rytmicznie z nogi na nogę, z jednoczesnym lekkim zwrotem barków. Po skończonym śpiewie przewodnik woła "hej" i zaczyna hajdukować. Wszyscy go naśladują. Następnie powiększają odległość między sobą formując koło i ująwszy się za ręce tańczą krokiem krzyżowym z dwukrotnym podskokiem. Po czym chłopcy wewnątrz koła wykonują ubijany, a dziewczęta biegnąc w koło przeskakują przez nogi chłopców. Po ubijanym chłopcy prowadzą swoje partnerki w kąt izby i znów ustawiają się w dwie grupy. Na tym kończy się część hajduka tańczona gromadnie, a rozpoczynają się popisy pojedynczych par.
Przewodnik lub któryś z tancerzy, wybiega przed muzykę i podaje inną melodię. Gdy kończy pierwszą zwrotkę, podbiega do chłopca dziewczyna i zwrócona do niego przodem, posuwa się w tył. Tancerz podąża po wyznaczonej przez nią linii jednym z kroków popisowych. Po skończonym tańcu partner i partnerka ustawiają się między grupą chłopców, a grupą dziewcząt, środek izby zostawiając dla innych par.
Popisy pojedynczych par trwają dość długo. Czasem tancerz zmienia melodię, czasem tańczy przy tej samej co przewodnik, każdy z nich stara się jednak zatańczyć inaczej. Przeplatają kroki taneczne po dwa i więcej. Tancerki zaś prowadzą partnerów po różnych liniach: po kole, spirali, zygzakiem lub po prostej.
Gdy kończą się popisy, znów na "hej" przewodnika tańczący ujmują się w parach i ustawiają się po dwu stronach izby w podwójne szeregi. Tancerz i tancerka stoją naprzeciw siebie w jednym i drugim szeregu. Podstawowym krokiem krzyżowanym dwuszeregi zmieniają miejsca, po czym wracają na popprzednie miejsca. Po powrocie na swoje miejsca pary stosują ujęcie zamknięte i krokiem góralskim wirują w izbie. Posuwają się w kierunku przeciwnym do wskazówek zegara. Są dowolnie rozrzuceni po izbie. Jedne pary krążą szybciej, inne spokojniej. Włączają się w ten finał tańca i te pary, które nie brały udziału w hajduku. To krążenie par trwa w czasie dwa lub trzy razy powtórzonej 12-taktowej melodii.
OBYRTKA
Taniec znany w Ujsołach, Złatnej, Rajczy, Milówce i Kamesznicy. Górale w gwarze wymawiają nazwę tańca "łobyrtka". Jest to najpopularniejszy taniec górali Żywieckich, często nim kończą inne tańce lub wplatają kroki obyrtki do innych tańców. Niewątpliwie należy on do wielkiej rodziny góralskich tańców zwyrtanych, choć jego cechy choreotechniczne są odmienne niż zwyrtanie podhalańskie, górali śląskich czy Słowaków.
Obyrtka tańczona jest ruchem wirowym: para krąży wokół wspólnej osi i przesuwa się jednocześnie po linii koła. Tylko czasami tańczono ją w miejscu, jak mówią "na jednej dylinie".
Krok tańca urozmaicony jest kilkoma odmianami, przeplatany cupkaniem (krokami akcentowanymi). Dobór kroków, stosowanie cupkania, zmiany w sposobie trzymania pary, gwałtowne uniesienie ręki, okrzyki - ta dyktowana fantazją improwizacja - to domena chłopców - mężczyzn. Kobiety czy dziewczęta tańczą żywiołowo, lecz w tym tańcu są bardziej wstrzemięźliwe niż ich partnerzy.
Taniec jest przeplatany przyśpiewką, w której tekstach nie brak ostrej, a nawet złośliwej satyry, przymówek załatwiania różnych porachunków. Teksty też, czasem były improwizowane i stosowane do aktualnej sytuacji. Śpiewa para, czasem tylko tancerz, kiedy indziej on zaśpiewa, a ona mu odpowiada.
Wstęp do tańca, wykonywany przez jednego tancerza jest niesłychanie ważnym elementem obyrtki - elementem, który nadaje temu tańcowi duże wartości wyrazowe. Wstęp ten należałoby określić jako zaproszenie do tańca. W gestach i ruchach tancerza można odczytać jego wielkie umiłowanie przestrzeni, w której czuje się wolny, gdzie znajduje ujście jego fantazja pełna nieposkromionej żywiołowości. Góral w tańcu nosi się dumnie, a partnerkę szanuje.
Ta część wstępna kończy się przyśpiewką, którą tancerz rozpoczynający obyrtkę śpiewa najczęściej sam (sam też płaci muzyce za taniec). Charakterystyczne jest, że muzyka przy pierwszej zwrotce nie wtóruje śpiewakowi, dopiero po drugiej chwyta melodię i towarzyszy mu. Śpiew bywa zazwyczaj krótkotrwały - jedna lub dwie zwrotki. Po śpiewie tancerz rozpoczyna obyrtkę z wybraną partnerką, czyli "tańczy ogniście". Inni stopniowo dołączają się. Muzyka zwiększa tempo. Pod koniec tańca porywa w swój wir wszystkich obecnych.
Melodia obyrtki jest jednoczęściowa, w metrum 2/4, ośmio-, dwunasto- lub szesnastotaktowa. Tradycyjnie do tańca grało dwóch grajków: jeden na skrzypcach, a drugi na dudach, zwanych także gajdami. W niektórych fragmentach tańca muzykanci ostro przytupują. Dziewczęta siedzą na ławach lub stoją pod ścianami, chłopcy stoją w grupie w kącie izby. Postawa tancerza jest swobodna, w czasie tańca trzyma się prosto - tańczy bez pochyleń tułowia, czy zwrotów, kolana zawsze lekko zgięte nie prostują się całkowicie w żadnej fazie ruchu, pas biodrowy wypchnięty w tył. Taniec dziewcząt cechuje lekkość ruchu - kolana również lekko zginają, a tułów utrzymują w pionie.
PRZEBIEG TAŃCA
Z kąta gromady chłopców wychodzi jeden przed muzykę i podaje nutę przyśpiewki. Pierwszą zwrotkę śpiewa sam. Wtór muzyczny otrzymuje dopiero przy skończeniu tej zwrotki i dalej śpiewa przy akompaniamencie muzyki. Po dwóch, czasem trzech zwrotkach muzyka dalej gra tę samą nutę, a chłopak idzie w obchód po izbie. Przechodzi przed siedzącymi na ławie dziewczętami - szuka oczami partnerki, równocześnie prezentuje swoje taneczne walory. Ręce składa w tył, czasem tylko na krótką chwilę, uniesie jedną rękę, czasem kapelusz z głowy zdejmie, rytmicznym ruchem kilkakrotnie uniesie go i opuści potrząsając nim, by znów włożyć na głowę. Tańczy w czasie obchodu krokiem pokrewnym do kroku obracanego posuwając się nim w przód dookoła izby.
Na "raz" - krok prawą nogą w przód na całą stopę z miękkim zgięciem kolana. Na "i" - krok dostawienie, na przednią część lewej nogi. Zależnie od muzyki i własnego nastroju kroki wykonuje bardziej lub mniej płasko, zwiększając lub zmniejszając ich długość. Urozmaica je cupkaniem, czasem kilka kroków przejdzie w tył lub zmieni kierunek, zaczynając krok lewą nogą.
Po dwóch lub trzech okrążeniach izby zatrzymuje się przed muzyką, rękę unosi wysoko w bok i śpiewa inną nutę. Muzyka umilknie, czeka, a gdy pierwsza zwrotka skończona podchwytuje melodię. Tancerz tym razem celebruje zaproszenie do tańca. Tańczy przed kapelą dla partnerki, dla wszystkich obecnych, a może tylko dla satysfakcji i ambicji własnej. Silnie zgina kolana obu nóg opierając ciężar ciała na lewej nodze i na niej wykonuje miarowo odliczanymi częściami obrót w prawo. Prawą nogę trzyma z boku, zgiętą w kolanie i nie zmienia jej położenia, przenosząc ją tuż nad podłogą przy wykonywaniu obrotów. stopą prawej nogi uderza - dobitnie, ale nie za głośno, w podłogę, akcentując każdy odcinek obrotu. Ruch jest nasycony wewnętrzną dynamiką, odbywa się w rytmie ćwierćnut, więc nie za szybko - cechuje go jednostajna ciągłość. Prawą rękę szerokim ruchem prowadzi z dołu przodem, następnie nad sobą i zatrzymuje ją w pozycji wysoko w bok. Lewą rękę unosi nisko w tył. Ruch obyrtki przechodzi stopniowo od nóg przez zwrot tułowia, barków aż do dłoni - głowa współdziała w duchu. Obrót ten trwa czasem 4, czasem 8 taktów.
Mówiło się że "każdy miał na to swój sposób". Przypuszczać należy, że podobieństwo tych sposobów kryło się w gamie uczuć, przeżyć i symboli, które tancerz wypowiadał.
I już klaszcze w dłonie, cupka ostro stopami przed wybraną partnerką. Dziewczyna wstaje i tym samym krokiem, który chłopiec wykonał ucieka przed nim - wodzi go zmieniając kierunek, czasem się obróci, czasem okręci dookoła własnej osi, zatrzyma i znów każe się gonić. Chłopiec goni, ale nie napastuje, raczej cierpliwie czeka, wykazując jednak gorącą ochotę wspólnego tańca. Po dłuższej chwili takiego przekomarzania dziewczyna daje się chwycić. Ujmują się nawzajem w ujęcie zamknięte, w ustawieniu na prawo do siebie i tańczą. W końcu fazy muzycznej chłopak odskakuje w tył, cupka ostro i klaszcze w dłonie, a tancerka sama obraca się w miejscu. Zdarza się, że i chłopiec, tuż przed dalszym wspólnym tańcem raz się obróci w prawo lub w lewo i już tańczą razem w tym samym lub zmienionym kierunku krążenia.
W tym czasie z gromady chłopców wychodzi w obchód drugi tancerz. Powtarza cały ceremoniał, a gdy nowa nuta zabrzmi pierwsza para kończy swój taniec i zatrzymuje się w rogu izby; stojąc jedno obok drugiego. Druga para tańczy podobnie z indywidualnymi odmianami. Tancerz skraca lub wydłuża chód. W zaproszeniu do tańca zamiast wykonywać obchód cofa się do tyłu o parę kroków i posuwa się w przód - powtarzając przejścia 2 lub 3 razy. W tańcu z partnerką przed cupkaniem i zmianą kierunku obrotów, zastosuje krok podchybywany na stopę lub na piętę. Po zmianie kierunku zamiast wirowania krokiem podstawowym wykonuje obroty w miejscu krokiem obracanym. Trzecia para włącza się często już w czasie tańca, opuszczając przyśpiewkę i zaproszenie dziewczyny do tańca. I wtedy zwykle wszyscy do tańca gotowi wirują w izbie - każda para po swojej drodze, ale wszystkie pary w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. Każda para kiedy chce zmienia kierunek obrotów, w różnych miejscach słychać cupkanie, pokrzyki. Chłopcy od czasu do czasu unoszą rękę, zmieniając krok na podchybywany lub obracany - dziewczyna stosuje się do swego partnera. Gwałtowność ruchów wzrasta tańczą ogniście, zajadle. Aż któryś z tancerzy uniesie kapelusz, krzyknie do muzyki "hej". Muzyka przestaje grać, tancerz ze swoją partnerką zbliża się do muzyki, wszyscy przerywają tańce. Tancerz płaci muzykom i śpiewa. Po jednej zwrotce zaczyna grać muzyka i przyśpiewka kontynuowana jest w dowolny sposób - czasem odpowiada dziewczyna, czasem wszyscy podchwytują. Możliwości jest dużo.
Po przyśpiewkach obyrtka trwa dalej - jest to już tylko wirowanie wszystkich tańczących par.
W tym tańcu, bardziej może niż w innych, rozgrywano różne nieporozumienia, porachunki np. jeśli jakiś młodzieniec dokuczył dziewczętom zbytnią pewnością siebie, czy niewiernością, czy arogancją, zmawiała się żeby dać mu nauczkę i zakpić z niego przy wszystkich. Gdy skończył taniec z jedną dziewczyną i stawał z niż w rogu izby, już druga zjawiała się i tańcząc przed nim tę część tańca, w której dziewczyna ucieka a chłopiec goni, wyprowadzała go i sama narzucała tempo, przeciągała część wirową, żeby go zmęczyć. Ledwie z tą drugą skończył taniec, już trzecia prowadzi, i tak czasem wytrzymywał jeszcze przy szóstej tancerce, aż wyczerpany do ostatka "uchodził" z zabawy ścigany śmiechem i kpinami.
Bywało, że dwie dziewczyny tańczyły z jednym chłopcem. Trojka łączyła ręce w koszyczek z tyłu i krążąc krokiem obracanym posuwała się po sali razem z innymi parami. Czasem trzy dziewczyny tańczyły ze sobą lub dwie pary wiązały się ze sobą w kółeczko.
Obyrtka przerywana przyśpiewkami, trwała długo i w czasie zabawy powtarzana była kilkakrotnie. Taniec ten wiązał się z życiem na wsi i wszystkie aktualne wydarzenia miały oddźwięk, czy to w przyśpiewkach, czy w dobieraniu par, czy w indywidualnych możliwościach wypowiedzenia każdego z tancerzy - szczególnie w czasie obchodu i zapraszania do tańca. Dziewczętom zaś dawał pole do dowolnego działania we fragmencie uciekania przed partnerem i w prowokowaniu do tańca. Dziewczętom też dawał możliwość włączenia się jako trzecia, albo związania dwóch par, a także gdy dziewczęta ze sobą zaczynały tańczyć, to najczęściej po to aby zwrócić na siebie uwagę chłopców.