Miałam se kochanka bardzo się scura boł
Całom noc nic nie społ z mietłom w siyni stoł
Ciesyło mie niebo ciesyło ciesyło
Pokiej cie Jasinku na świecie nie było
Milówecka moja przecudna wiosecko
Kieby nie te góry byłoby miastecko
Żeby nie te góry i nie ta murawa
Byłaby tes z ciebie prześlicno Warsawa
Zebyś ty tak kosom kosił jak cie diabeł w tóńcu nosil
Zebyś ty tak bił cepami jakześ gonił za dziewkami
Siedzi dziadek na wierbinie kiwo rynkom ku dziewcynie
Naści dziadek kromke chlyba dziewcyny ci nie potrzeba
Całujze mnie w dupe kiedyś mnie nie kciała
Jo się już ozynił tyś się nie wydała
Gorzoła sosna i lipa nie kciało dziewce Filipa
Wolało lepij Wojciecha z Wojciecho lepso pociecha
Chłopcy Kameśnicanie dejcie sobie zagrać
Ino se nie dejcie kosulinek stargać
Jo za wodom ty za wodom jak bydemy bywaj z sobom
Naucymy konia pływać bydemy ze sobom bywaj
Trzymojcie się młodzi trzymojcie się wody
Bo w nasyj ojczyźnie panują rozwody
Pamiętoj se Jasiu zebyś jij nie bijoł
Boś jij nie kołysoł ani nie przewijoł
Jak cie bydzie bijoł i ty mu nie daruj
Weź więksy gornecek i w łeb mu przysmaruj
Juześ się wydała mój Boze kochany
Już ci tak nie bydzie jak u twojij mamy
Juzes się wydała juześ se wybrała
Takiego chłopoka coś se pokochała
Juześ się wydała jo się wydom potym
A ty mi opowies jak się zyje z chłopem
Chłopcy chłopcy mama mi nie wierzy
I codziennie rano niteckom mnie mierzy
Za stodoło w konicynie lezy chłopok na dziewcynie
Jo mu mówiem pokwolony a on leci jak salony
Jak pójdzie do chaty zachacy o płoty
Może se potargać te swoje klejnoty
Juześ się wydała moja kuzynecko
Bo cie zaśwyndziało pod spodem ciastecko
Nie bydzies se Mary?ś po zabawach latać
Siednies se za piecem bydzies portki łatać
Już to po weselu już to poprawiny
Za 9 miesiecy pójdemy na krzciny
Zakryj sobie głowe jak się bydzies bała
Niek se robi co kce z innom częścią ciała
Ej ty młody panie w cornym kapeluku
Dej nom gorzołecki choćby po kielusku
Ej ty młody panie wybieroj się z nami
Zostow kawalerstwo w siyni za dźwierzami
Ta twoja teściowo śtyry krowy chowo
I piontygo osła za któregoś posła
Jasinku Jasinku nic tobie nic tobie
Ino se Maryśke ku sobie ku sobie
U nasyj teściowej syćko po francusku
Piesek na wolności a jo na łancusku
Moja kuzynecko juześ się wydała
Za pore miesięcy bydzies kolybała